No life.

Hm, więc zaczynamy. Początek wspaniałego dnia – mimo, że miałam na godzinę 9,15 do szkoły, kochana babcia obudziła mnie o 8 -.- Wspaniale. Nastrój w szkole.. znów czułam wielkie odosobnienie. Znowu soatałam sama. Tak pomiędzy wszystkimi. Niby z każdym się odzywam normalnie, ale z nikim nie siedzę non-stop. Odwołałam 18-nastkę. Bo tak będzie lepiej. Nie będą musieli udawać, że chcą przyjechać i już jarać się jak to zajebiście będzie. A kiedy będzie już gotowe już pozapinane na ostatni guzik… nikt nie przyjedzie. Często mam takie sytuacje, więc nie będe stwarzała okazji do kolejnej powtórki tego.

 

Czy jak już będziemy osobno na zawsze, będziesz o mnie pamiętał? Będziesz ze mną rozmawiał? Będziesz mnie kochał?

Comments are closed.